Adolescence…

2025-03-30

to nie film o dojrzewaniu czy o trudzie samoakceptacji w społeczeństwie, którego najbardziej naturalną i codzienną czynnością jest ocenianie. To film o problemach pokoleniowych, rodzinnych, traumach i mechanizmach, które nami kierują gdy działamy pod wpływem emocji, instynktownie.
To wieczne “za naszych czasów” które dzieli dziadków, rodziców, dzieci. Stygmatyzuje i również ocenia.

Mamy dość obfite w różnice pokoleniowe czasy:
– Gen Alpha, czyli dzieci do 12 roku życia,
– Gen Z to obecnie osoby między 13-28 lat,
– Gen Y zaczyna się od 29 lat a kończy na 44,
– Gen X w którym ja się mieszczę bo to od 45 do 60 latkowie,
– Baby Boomerzy powyżej 61 lat,
– Silent Generation wszyscy powyżej 80 lat.

Internet i media społecznościowe również podzieliły się i rozwijają się pod dyktando generacji, bo mimo że są tam wszyscy i treści również są wszelakie, to właśnie twórcy z danych pokoleń odpowiadają za trendy i komunikację a reszta… po prostu, lepiej bądź gorzej, się w tym odnajduje. Lepiej i gorzej jest oceniające ale mówimy o mierzalnych efektach i umiejętności odpowiedniego czytania zawartości.

Wracając do filmu i podzielonych opinii na ile jest on potrzebny a na ile obnaża emocje i problemy, o których lepiej nie mówić to każdemu oceniać według siebie. Natomiast uważam, że warto spróbować wczuć się w sytuację i emocje z perspektywy innej niż tylko swojego pokolenia czy indywidualnej.

DSC 5851

fot.: aspiresawicz
Montanita, Ecuador, 2019