…od zawsze – chciałam zostać detektywem! Od dziecka byłam bardzo spostrzegawcza i szybko łączyłam kropki. Niczego nie dało się przede mną ukryć i miałam rozwiązanie na każdy problem. Niestety do szkoły policyjnej się nie dostałam, ale zostałam (trochę przypadkiem) agentką w marketingu 😉
Kiedy zapoznaje się z marką, badam jej otoczenie, słucham historii , analizuję statystyki i konkurencję, tworzy się swoista siatka połączeń i zaczyna się odsłaniać potencjał do pracy. To jest wspaniały moment, kiedy już wiem ile tutaj da się zrobić!
Dlatego moim marzeniem jest pomóc markom, mniejszym i większym, wsadzić w je w te saneczki i pchnąć we właściwy tor. Moim marzeniem jest, aby to robić w różnych miejscach na świecie… w zależności od tego, gdzie jest fala i wiatr.

fot.: udajefotografa
Gdynia Orłowo 2025