Zawsze z falą…

2025-02-21

Chcę być tam, gdzie siła pcha nas przed siebie, a patrzenie w punkt z przodu zapewnia balans i sukces.

Najpierw musimy dobrze poznać warunki, zrozumieć otoczenie, ocenić innych uczestników. Następnie myślimy o narzędziach, jakimi dysponujemy i weryfikujemy, które by były najlepsze. Sprawdzamy na co nas stać i co jest adekwatne do naszych umiejętności.

Później obmyślamy plan, jak to zrobimy? Co zrobimy najpierw by utrzymać pozycję, gdy nastąpią trudne momenty… analizujemy. Tym samym jesteśmy lepiej przygotowani na kryzysy, bez paniki, mamy przecież w głowie scenariusz postępowania. Czasem nam się nie uda, czasem ominie nas szansa, ale podniesiemy się szybko z gotowością na następne.

Kiedy wszystko już nam sprzyja i czujemy że to jest właściwy moment, wtedy nabieramy rozpędu, skupiamy się na naszym celu, dajemy się ponieść bo wiemy, że już nic nas nie zatrzyma.

To nie jest o surfingu! 😉

Choć sporty wodne są moją wielką pasją, to mówię o pracy, o marce i właściwym timingu. Pamiętajmy, że życie to ocean możliwości, nieustannie zmieniają się warunki ale im dłużej to robimy, tym lepiej sobie z tym radzimy 🙂

DSC 1902

fot.: aspiresawicz
Nazare 2018